Weranda Chełmińska (Toruń)

Wpis 2 z 59
Wpis 2 z 59
Weranda Chełmińska (Toruń)
Share Button

Przyszedł czas na kuchnię włoską. Oj… nie pierwszy i na pewno nie ostatni, bo przecież panuje przekonanie, że jest to niezwykle proste gotowanie, więc włoskie knajpki  wyrastają jak grzyby po deszczu. Niestety jedzenie w większości tych miejsc obok włoskiego nawet nie leżało. W Werandzie jest inaczej.

 

Zaczęłyśmy od delikatnego kremu z pomidorów (9.00zł), który,naszym zdaniem, był idealny. Oszczędnie przyprawiony, mocno pomidorowy, słodkawy, ale z charakterystycznym kwaskowym posmakiem, do tego skropiony oliwą i przyozdobiony bazylią. Na taki krem warto wrócić. Później na stół wjechały konkrety: roladki z kurczaka z mascarpone w sosie pomidorowym i grzankami (24zł), grillowany filet z kurczaka z zapiekanymi ziemniaczkami (24zł) i rigatonii z borowikami, zielonym groszkiem w sosie śmietanowo-szparagowym 25zł).

Kurczak w obu przypadkach był świetnie przygotowany, dobrze doprawiony, nie rozgotowany, nie przepieczony za bardzo, a jednak rozpływał się w ustach, ziemniaczki lub grzanki (do wyboru) dobrze dopełniły dania. Pasta również nas nie zawiodła; sprężysty, dobrej jakości makaron skąpany (a nie utopiony) razem z grzybami i groszkiem w delikatnym śmietanowym sosie z dodatkiem szparagów był wyśmienity. Mogłybyśmy przyczepić się jedynie do szparagów, których mogłoby być nieco więcej i mogłyby być trochę bardziej jędrne (chyba trochę za długo się gotowały).

 

Oczywiście na tym nie skończyłyśmy. Przyszedł czas na obowiązkową pizzę. Wybrałyśmy Sycylianę (oliwki, rokpol, pomidor – 22 zł). Pizza, jak na przystało na włoską, miała cienkie, słodkawe ciasto, sporą ilość sera i dodatków. Na środku usypana była kupka rukoli, która doskonale się spisała w tym przypadku. I cóż, znowu uśmiechałyśmy się jedząc: bardzo dobry, cienki placek, z niewielkimi, niezapychającymi brzegami i spora, ale nie za ciężka ilość składników.

W tym momencie musiałyśmy chwilę odpocząć, ale nie poddałyśmy się. Już po chwili na stole pojawiły się desery: jogurt naturalny ze świeżymi owocami w syropie klonowym (przyozdobione miętą) i sernik. Owoce z jogurtem jak wiadomo to świetna lekka, naturalnie słodka przekąska – tak proste i jednocześnie pyszne i ładne! Domowy sernik był jeszcze ciepły, więc wydawał się jeszcze bardziej puszysty, pomimo że polany był polewą czekoladową nie był za słodki. Niestety był troszkę za mocno wypieczony, ale z drugiej strony taki urok domowego ciasta.

 

Po tym wszystkim nie mogłyśmy się podnieść z krzeseł, ale na szczęście atmosfera w lokalu sprzyja długiemu siedzeniu. Choć wszyscy się znają i sprawiają wrażenie jednej, wielkiej włoskiej familii, nie czułyśmy się obco. Wystrój nawiązujący bardziej do Prowansji niż do Włoch cieszy oko i sprawia, że czujemy się z jednej strony jak w elegantszym miejscu (bez zadęcia), z drugiej bardzo swojsko, trochę nawet domowo. Bardzo podobały nam się świeże zioła i oliwy do wyboru na każdym stoliku. Pochwalić należy też obsługę: miła uśmiechnięta i jednocześnie fachowa, chyba jedna z najlepszych w Toruniu.

Werandę z czystym sumieniem możemy polecić wam wszystkim, jest to zdecydowanie jedno z najsmaczniejszych miejsc w naszym mieście.

Więcej zdjęć: https://www.facebook.com/MiastoSmakow?fref=ts

Plusy: przyjemny, trochę domowy klimat, miła, fachowa obsługa, niedługi czas oczekiwania na dania, nie za duży wybór dań, dobrej jakości składniki, sezonowe zmiany

Minusy: zimne talerze, nieschłodzone białe wino, brudne i pogniecione karty menu, przeciąg i trzaskające drzwi, brudna witryna

Lokal idealny na: obiad, kolację (i nie tylko) w jakim chcecie towarzystwie

Rodzaj kuchni: włoska

Weranda Chełmińska
Szosa Chełmińska  138, Toruń
Pon – Niedz.: 12:00 – 22:00

Share Button

Tags: , , , , , , ,

Zobacz poprzedni wpis - Pierogarnia Stary Młyn (Toruń)
Zobacz następny wpis - Ahoj! (Toruń)