Kona Coast Cafe (Toruń)

Wpis 56 z 59
Wpis 56 z 59
Share Button

Nie wiemy jak Wasz, ale nasz poniedziałek, dzięki Wam i Waszym pozytywnym opiniom na temat naszego bloga, był świetnym początkiem tygodnia ! (Dzięki ;) ! ) Dlatego postanowiłyśmy to uczcić w „tropikach” i odwiedzić Kona Coast Cafe, która swoją nazwą nawiązuje do wybrzeża Kona na Big Island (Hawaje), które jest znane z uprawy kawy na świecie.

W Kona Coast do wyboru są dwie sale – pierwsza z barem, który kusi zapachem świeżo mielonej kawy i wypiekami, druga znajduje się w piwnicy i jest raczej dla osób, które wolą posiedzieć w zaciszu.

Aby zgasić pragnienie w „hawajskich klimatach” zamówiłyśmy  duże smoothie o smaku owoców tropikalnych (12 zł) , które sprawiło, że zamarzyłyśmy o leżakach i kąpielach słonecznych przy lazurowej wodzie … (tak, wiemy – Wy też na to czekacie!)

Po takiej „sielance” do rzeczywistości przywrócił nas śnieg padający za oknem … brr! I na rozgrzanie wybrałyśmy zupę dnia z grzankami:  łososiowo – koperkową (7zł). Zupa była dobrze doprawiona, kremowa, można było wyczuć kawałki łososia, których jednak zbyt wiele nie było.

Przyszedł czas na panini wegetariańskie – Napoli (12 zł) z pomidorem, świeżym szpinakiem , grillowaną papryką, serem mozzarellą i pesto vinaigrette. Panini uwiodło nas smakiem połączonych składników i chrupkością pieczywa. Idealny zestaw śniadaniowo – lunchowy!

Jako danie typowo „obiadowe” zamówiłyśmy spaghetti Siderno – kurczak we włoskiej panierce (16 zł). Ta pasta oznaczona jest, jako danie ostre, ale postanowiłyśmy zaryzykować i akurat odpowiednie doprawienie sosu nas nie zawiodło, w przeciwieństwie do makaronu, który był trochę rozgotowany… Niestety kurczak też nie uratował tego dania … był gumowaty i smakował, jakby był odgrzany.

Makaron postanowiłyśmy sobie wynagrodzić sporym deserem. Spróbowałyśmy naszego ulubionego ciasta, czyli tortu mmm…marchewkowego (9 zł), który zrekompensował nam poprzednie danie. Był naprawdę dobry – świeży, wilgotny, muśnięty delikatnym kremem :) .

Tę słodką chwilę dodatkowo umiliłyśmy sobie muffinką z jeżynami i białą czekoladą (3 zł) oraz scone z żurawiną (3 zł).  Te „ciastka” są nie za słodkie i świetnie się nadają do zabrania, aby przekąsić je „w drodze”.

Uzupełnieniem deseru była, wybrana spośród wielu, duża kawa brûléeccino (12 zł), czyli połączenie cappuccino na podwójnym espresso z syropem waniliowym i karmelizowanym cukrem na mlecznej piance.  Dla wielbicieli mleka sojowego, jest możliwość zamiany, w cenie 2 zł.

Do Kona Coast Cafe na pewno wrócimy na kawę i ciacho! :)

Plusy: miła atmosfera, miła obsługa, świeżo palona kawa, menu wegetariańskie, Wi-Fi, płatność kartą

Lokal doskonały na: śniadanie, lunch, spotkania towarzyskie, „coffee to go”

Rodzaj kuchni: włoska, brytyjska, egzotyczna

Kona Coast Cafe

ul. Chełmińska 18, Toruń

Tel.: 56 664 00 49

http://www.konacoastcafe.pl/

 

Godziny otwarcia:

poniedziałek – sobota:  9:00 – 21:00

niedziela: 11:00 – 18:00

Share Button

Tags: , , , , , , , , , , , ,

Zobacz poprzedni wpis - Cafe Atmosphera (Toruń)
Zobacz następny wpis - Kefirek Bistro (Toruń)